Porządki trwają i wreszcie widać efekty postępu , zaś "Kontakt" jak zwykle cudnie muzykalny /pl - en / Tidying up is underway and progress is finally being seen , while "Kontakt" is as usual wonderfully musical
Jakoś od tygodnia (od powrotu z Gdańska) sprzątam i sprzątam. Nie jest to jakieś zwykle zamiecenie podłogi i starcie kurzy (choć też się trafiło), głównie chodzi o pozbycie się nadmiaru dóbr zagracających kawalerkę (zamieszkaną przez dwie osoby, choć też dalej niestety zwały elektroniki, komputer stacjonarne i części rowerowe pozostały po ŚP Tomku W.).

W ramach porządków (no powiedzmy próbowałem znaleźć zdjęcie T.W.) odnajduję takie foto perełki z 2022 ( 5 VI 2022 ) ...
Wyniosłem dziś kilkanaście pozycji do budki na książki - o dziwo te wyniesione poprzednim razem dalej w większości w niej są. Staram się tez pozbywać tytułów bardziej obszernych objętościowo i formatowo.
Znajduję drobiazgi, notatki i przede wszystkim manuskrypty ;) o których już zapomniałem, że je zachomikowałem.
Miałem pomysł zrobienia katalogu pozycji, które zatrzymuję - powiedzmy po 10 dziennie na peakd - ale muszę przemyśleć ten system.
Wczoraj pozbyłem się plecaka pozycji wygrzebanych ze spodu domowej hałdy - głównie fantastyki, w tym 3 pozycji z sagii rodu Otori.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/38355/po-slowiczej-podlodze
Czytałem ją lata temu - nie jest zła, pytanie jak teraz bym odebrał lekturę.
Praktycznie większość popularnych pozycji - poza obcojęzycznymi i przedwojennymi można znaleźć w bibliotekach - większość nawet w każdej bibliotece osiedlowej.
zaskakakująco dobrze dziś funkcjonuję po porannym powrocie z "Kontaktu" (przestrzeń ruchu i tańca) muzycznie zresztą było tam cudownie - znów grał kolega "Żmij"
grała skrzypaczka z gitarzystami, śpiewały trzy Ukrainki do akompaniamentu świetnego rosyjskiego gitarzysty - pewno czułbym się gorzej ale jakoś po pierwszej ścięło mnie spanie i udało się przedrzemać parę godzin czego wyraźnie domagał się organizm.
Ogólnie jednak patrząc dzieje się coraz lepiej i lepiej - progres trwa, w spokojne dni po letnim przesileniu i KBK'owych @krolestwo 8 urodzinach można odpocząć i działać zwykłym trybem - co czasem też jest potrzebne.
Czas ruszać na miasto - wywieźć więcej książek !
ENGLISH
Somehow I've been cleaning and tidying up for the past week (since returning from Gdansk). It's not some usual sweeping of the floor and rubbing off the dust (although it's hit some too), it's mostly about getting rid of the excess possessions cluttering up the bachelor apartment (inhabited by two people, although it also continues sadly with heaps of electronics, desktop computer and bicycle parts left over from the late Tom W.).

As part of cleaning up (well, let's just say I was trying to find a photo of T.W.) I find such photo gems from 2022 ( 5 VI 2022 ) ....
I brought out a dozen or so items for the book shed today - surprisingly, the ones brought out the previous time are still mostly in it. I also try to get rid of titles that are more voluminous in volume and format.
I find trinkets, notes and, above all, manuscripts ;) which I had already forgotten that I had kept them.
I had the idea of making a catalog of the items I keep - say, 10 a day on peakd - but I need to rethink this system.
Yesterday I got rid of a backpack of items unearthed from under the bottom of the home heap - mostly fantasy, including 3 items from the Otori family saga.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/38355/po-slowiczej-podlodze
I read it years ago - it's not bad, the question is how I would pick up reading it now.
Virtually most of the popular items - except foreign language and pre-war can be found in libraries - most even in any neighborhood library.
surprisingly well functioning today after a morning back from "Contact" (a space for movement and dance) musically, by the way, it was wonderful there - again played by a colleague "Viper"
a violinist with guitarists played, three Ukrainian women sang to the accompaniment of a great Russian guitarist - I would certainly have felt worse, but somehow after one o'clock I was cut down to sleep and managed to nap for a couple of hours what my body clearly demanded.